LKS Gołuchów – KKS Kalisz 2004

W sobotę na stadionie w Kaliszu dojdzie do kolejnych małych derbów regionu, pomiędzy KKS-em Kalisz a LKS-em Gołuchów. Kibice niebiesko-biało-zielonych doskonale zdają sobie sprawę, iż ten rywal ewidentnie drużynie z Wału Matejki nie leży, o czym świadczą zawsze wyrównane wyniki rywalizacji obu zespołów. My przygotowaliśmy dla starszych kibiców mały powrót do przeszłości, a dla młodszych niespodziankę, w postaci galerii z pojedynku obu tych zespołów z sezonu 2003/2004.

To właśnie w Gołuchowie w ramach 18. kolejki niebiesko-biało-zieloni prowadzeni wówczas przez Albina Bednarczyka mierzyli się z będącym na fali LKS-em Gołuchów. Faworytem bez wątpienia byli wtedy piłkarze LKS-u, którzy po 17 seriach gier zajmowali piąte miejsce w ligowej tabeli. Kakaesiacy plasowali się zdecydowanie niżej, bo było to miejsce 13.


W walce o piłkę Maciej Sowiński (biała koszulka) z reprezentującym wtedy LKS Tomaszem Kobyłką.


Mecz w Gołuchowie miał jeszcze jeden smaczek – pojedynek dwóch najlepszych strzelców naszej ligi – Romana Latańskiego, który później ex aequo z Mirosławem Czajką został krolem strzelców rozgrywek z dorobkiem 23-goli i Grzegorza Klimkiewicza, który uplasował się za plecami czołowej dwójki, trafiając do siatki rywali 19 razy.

To właśnie na tych dwóch napastników defensorzy obu zespołów musieli uważać najbardziej, jednak kakaesiakom udawało się to dobrze tylko do 37. minuty, kiedy to Latański po raz pierwszy i jak się później okazało ostatni ulokował piłkę w siatce niebiesko-biało-zielonych. Nie zawiódł również lider KKS-u. To właśnie Grzegorz Klimkiewicz doprowadził do remisu, ustalając tym samym wynik spotkania w 58. minucie.

W Kaliszu natomiast lepsi okazali się gołuchowianie, którzy zwyciężyli 2:1 po bramkach Latańskiego i Mirosława Krysiaka. Honorowe trafienie dla Dumy Kalisza zdobył strzałem z rzutu karnego Maciej Sowiński.

Sezon ostatecznie kakaesiacy zakończyli na 13., a gołuchowianie na 4. miejscu w ligowej tabeli. Z rozgrywkami pożegnały się ekipy Białego Orła Koźmin, Polonii Kępno i Błękitnych Psary Polskie, choć ta ostatnia ekipa zrezygnowała z walki w czwartej lidze już po rundzie jesiennej.