Piotr Matuszewski w najlepszej szesnastce juniorskiego Wimbledonu!

Piotr Matuszewski pisze wspaniałą historię kaliskiego tenisa! 18-latek zapewnił sobie dzisiaj awans do najlepszej szesnastki juniorskiego Wimbledonu, a wcale nie musi się na tym skończyć!

Kaliszanin rywalizację w najsłynniejszym turnieju tenisowym na świecie rozpoczął w sobotę, ogrywając czternastego w rankingu juniorskim Jurija Rodionowa 6:2, 5:7, 6:4. Dzisiaj Piotr Matuszewski dołożył kolejne trzysetowe zwycięstwo, tym razem nad Brazylijczykiem Felipe Meligenim Rodriguesem Alvesem (1:6, 6:4, 6:4).

Przez półtora seta przeciwnik grał solidnie, a ja nie czułem piłki (szczególnie przy pierwszym serwisie, którego miałem chyba poniżej 50 procent trafionego). Dlatego też ciągle byłem w defensywie i grało mi się bardzo ciężko. Próbowałem różnych taktycznie zagrań, ale nic mi nie wychodziło. Gdy przy 2:3 w drugim secie wygrałem jego serwis, trochę bardziej uwierzyłem w siebie i zacząłem lepiej grać. Mecz stal się bardzo wyrównany – relacjonuje dzisiejszy pojedynek Piotr Matuszewski. – Myślę, że dzięki lepszej „głowie” udało mi się wygrać ten mecz, chociaż z porównaniem do poprzedniego spotkania, grałem naprawdę słabo.

Teraz przed kaliszaninem niezwykle wymagające zadanie, gdyż zagra z trzecim w rankingu juniorskim Felixem Augerem-Aliassime. 15-letni Kanadyjczyk osiągnął w tym roku finał juniorskiego Roland Garros (przegrany 6:8 w trzecim secie), a w ubiegłym roku wygrał prestiżowe zawody Eddie Herr International na Florydzie. Młody tenisista z Montrealu dobrze radzi sobie również w rywalizacji seniorskiej. W lipcu ubiegłego roku został najmłodszym tenisistą w historii, który znalazł się w najlepszej osiemsetce rankingu ATP, a obecnie plasuje się już na 599. miejscu. W ubiegłym roku Auger-Aliassime pokonał Matuszewskiego w pierwszej rundzie zawodów Orange Bowl (6:4, 6:1).

Kaliszanin trzecią rundę singla najprawdopodobniej rozegra jutra. Na pewno w środę Piotr Matuszewski i Kacper Żuk powalczą w pierwszej rundzie debla. Ich rywalami będą Lukas Klein oraz Yosuke Watanuki.

[Fot: Peter Figura]