Remis w Ślesinie

Tylko jeden punkt przywiozły z kolejnego ligowego spotkania nasze piłkarki. W sobotę, podopieczne Marcina Molka zremisowały z Delfinem Ślesin 2:2.

Po ostatnim okazałym, bo dziewięciobramkowym zwycięstwie nad konińskim AZS PWSZ nasze piłkarki miały apetyt na kolejne. Niestety sobotnie spotkanie z zespołem ślesińskiego Delfina nasze zawodniczki do udanych raczej zaliczyć nie mogą. Po dość słabym w ich wykonaniu meczu, wróciły do Kalisza z jednym małym punktem

– Myślę, że podeszliśmy do tego meczu zbyt rozluźnieni, co było szczególnie widoczne w pierwszych minutach. Poza tym w naszej grze pojawiło za dużo prostych błędów, na które nie możemy sobie pozwolić w kolejnych meczach. Rywalki ze Ślesina pokazały, że na tym poziomie rozgrywkowym nie ma słabych drużyn, a o każdy punkt trzeba walczyć od początku do końca meczu – podkreśla trener Marcin Molek. – Na pewno na plus należy zaliczyć fakt, iż dwukrotnie przegrywając potrafiliśmy odrobić straty i niewiele brakowało, abyśmy w samej końcówce strzelili zwycięską bramkę. Wiem, że potrafimy grać zdecydowanie lepiej, ale niestety każdej drużynie zdarzają się czasami słabsze mecze i takim był właśnie ten sobotni. Mimo straconych dwóch punktów mam nadzieję, że ten mecz da nam pozytywnego kopa i w kolejnym zagramy już na naszym dobrym poziomie.

A kolejne spotkanie nasze piłkarki zagrają już w sobotę, 29 października z Medykiem IV Konin.

***

III liga kobiet, grupa konińska, 22.10.2016 r.
Delfin Ślesin – KKS Kalisz 2:2 (1:1)
Bramki dla KKS-u:
Zuzanna Leszka, Patrycja Czerniejewska.

KKS Kalisz:
Kinga Bączkiewicz –Marta Durska (C), Weronika Olejnik, Laura Kłakulak, Natalia Wasiak, Aleksandra Jurczak, Klaudia Twardowska, Patrycja Czerniejewska, Kamila Żarnecka (72. Klaudia Durman), Zuzanna Leszka, Oliwia Skowrońska.

fot. A. Wasiak