Łukasz Wojciechowski: Ta wygrana jest jak tlen

Po długiej serii ligowych porażek nasi koszykarze odnieśli wreszcie długo oczekiwane zwycięstwo. – Ta wygrana była nam potrzebna jak tlen – powiedział po meczu z Obrą Kościan Łukasz Wojciechowski, grający trener KKS Energa Drogbruk Kalisz. Jak ocenia całe niedzielne spotkanie? Przeczytajcie poniżej.

W końcu odetchnęliśmy, nareszcie mamy zwycięstwo. Ciężko pracowaliśmy w okresie międzyświątecznym, żeby nasza gra wyglądała lepiej niż w pierwszej rundzie. W piątkowym meczu z Górnikiem Wałbrzych, wiceliderem tabeli, walczyliśmy na tyle ile mogliśmy. Nie wyszło. Dzisiaj zdrowie było po naszej stronie, bardzo chcieliśmy wygrać. To zwycięstwo było nam potrzebne jak tlen. Mam nadzieję, że ta wygrana sprawi, że się odblokujemy.

Mentalnie, niedzielna wygrana na pewno będzie dla zespołu pozytywnym bodźcem. Czy dzięki temu w kolejnych meczach będzie łatwiej?

Łatwiej pewnie nie będzie. Wprawdzie w tej rundzie więcej meczów mamy u siebie, a to zawsze jest dodatkowy atut, ale jeszcze trzeba je wygrać. Dzisiejsze zwycięstwo cieszy, ale mamy świadomość, że mogło być okazalsze, przynajmniej dziesięciopunktowe. Niestety niefortunne decyzje, głupie straty – zwłaszcza w końcówce, którą musimy dokładnie przeanalizować sprawiły, że zrobiło się bardzo nerwowo. Wygraliśmy zaledwie jednym trafieniem i to w ostatnich sekundach meczu. Mogło być różnie. I sobie i kibicom zafundowaliśmy horror, na własne życzenie. Jest kilka elementów, które wymagają dopracowania. Dzisiaj wpadło sporo „trójek”, wszyscy się cieszymy, ale nie zawsze tak jest. Namawiam chłopaków, żeby częściej próbowali gry jeden na jeden, bo zdecydowanie to potrafią. Na razie średnio to wychodzi. Jest jedno minięcie, odrzucenie i na tym nasza akcja się kończy. Musimy popracować, żeby to miało dalszą kontynuację, kolejne minięcie. No i do tego jeszcze obrona. Kiedy wszystkich pięciu zawodników pracuje jak należy, efekty są od razu widoczne, o czym zresztą przekonaliśmy się dzisiaj, zwłaszcza w drugiej połowie. Elementem, który bez wątpienia musimy poprawić są też zbiórki na własnej desce. Dziś straciliśmy w ten sposób mnóstwo piłek, zwłaszcza przed przerwą. W szatni padło sporo mocnych słów i to poskutkowało, o czym świadczą statystyki. Do przerwy Obra zebrała nam 12 piłek w ataku, po przerwie tylko 4. I tu upatrywałbym klucza do zwycięstwa.