Świetny finisz to za mało. Koszykarze ulegli Sudetom.

Po bardzo emocjonującym spotkaniu koszykarze KKS Energa Drogbruk Kalisz ulegli we własnej hali Sudetom Jelenia Góra 77:80. To piętnasta porażka kaliszan w sezonie, ale w sobotnim meczu byli o krok od sprawienia niespodzianki, po raz kolejny udowadniając, że potrafią nawiązać walkę z wyżej notowanymi rywalami.

Kto wie jak potoczyłyby się losy tego meczu, gdyby nie słaba w wykonaniu kaliszan pierwsza kwarta. Niestety kiepska, zwłaszcza w obronie, postawa KKS-u zaowocowała srogą porażką w tej części meczu (17:32). Faworyzowany rywal bez skrupułów wykorzystywał błędy gospodarzy, seriami i z dużą łatwością zdobywając punkty pod koszem. Na przeszło 70-procentową skuteczność Sudetów w tej partii meczu w dużej mierze zapracował Jarosław Wilusz, który zdobył aż 16 punktów.

Kaliszanie z impetem ruszyli do odrabiania strat, ale w starciu z takim rywalem – trzecią drużyną w tabeli grupy D – było to piekielnie trudne zadanie, wymagające sporego wysiłku. Wprawdzie druga kwarta zakończyła się remisem 15:15, ale różnica punktowa wciąż była ogromna. Po zmianie stron, na początku trzeciej kwarty przyjezdni odjechali aż na 18 „oczek” (50:32). Wszystko wskazywało na to, że jest już po meczu, ale kaliska ekipa nie raz już udowodniła, że ambitną grą potrafi wyjść z nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji.
Do uzyskania korzystnego wyniku zabrakło niewiele, a walką jaką podjęli podopieczni Łukasza Wojciechowskiego zwłaszcza w końcówce spotkania, dostarczyli kibicom fantastycznych wrażeń. Na trzy minuty przed końcem meczu, po kolejnym trafieniu zza łuku Przemysława Galewskiego przewaga Sudetów stopniała do zaledwie trzech punktów. Za chwilę dwa kolejne punkty dorzucił Artur Mrówczyński i oba zespoły dzielił już tylko punkt (71:72).

W ostatnich momentach spotkania obie ekipy dołożyły jeszcze po kilka „oczek” z rzutów wolnych, ale goście, a właściwie najskuteczniejszy w ich szeregach Jarosław Wilusz, dodatkowo celnie rzucił spod kosza. Wprawdzie na 15 sekund przed końcową syreną celną „trójkę” dla kaliszan zaliczył jeszcze Jakub Kołodziej, ale czas biegł nieubłaganie, a na tablicy widniał wynik 76:78. Na dwanaście sekund przed końcem było 77:79, goście dorzucili jeszcze jeden punkt, niestety kaliszanie więcej nie zdołali i ostatecznie przegrali całe spotkanie 77:80.

Po sobotniej, piętnastej w sezonie porażce, KKS nadal zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli grupy D drugiej ligi. W najbliższą sobotę przed podopiecznymi Łukasza Wojciechowskiego kolejne ważne spotkanie. Wyjazdowy mecz z Sokołem Międzychód, ekipą która zajmuje w ligowej tabeli tylko dwie lokaty wyżej, tak więc wynik tej potyczki jest dla kaliszan niezwykle istotny.

fot. Andrzej Kurzyński

***

22. kolejka II ligi, gr. D, 04.02.2016, godz. 18:00
KKS Energa Drogbruk Kalisz – Sudety Jelenia Góra 77:80 (17:32, 15:15, 21:18, 24:15)

KKS Energa Drogbruk Kalisz: Artur Mrówczyński (28,4×3/11), Przemysław Galewski (21, 5×3/9), Jakub Kołodziej (10, 2×3/3), Łukasz Wojciechowski (7, 1×3/7), TomaszBartkowski (4), Tobiasz Kol (5), Bartosz Grochowina (2)

Sudety Jelenia Góra: Jarosław Wilusz (26), Norman Zuber (14), Aleksander Raczek (13, 2×3/4), Damian Ostrowski (12, 1×3/5), Paweł Minciel (7, 1×3/4), Mikołaj Serbakowski (6, 1×3/4), Michał Wasilewski (2)

Komisarz:
Krzysztof Świerzyński
Sędziowie: Rafał Szwej, Krzysztof Kustra