Grzegorz Sapiński: Będziemy wytyczali plan, żeby w ciągu trzech lat w Kaliszu była pierwsza liga

Wczoraj w sali konferencyjnej Stadionu Miejskiego odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli Prezydent Miasta Kalisza Grzegorz Sapiński, wiceprezydent Tomasz Rogoziński, dyrektor Ośrodka Sportu Rehabilitacji i Rekreacji w Kaliszu Mirosław Przybyła i i Naczelnik Wydziału Rozbudowy miasta i Inwestycji Dagmara Pokorska.

Podczas spotkania z przedstawicielami mediów, kaliscy samorządowcy podsumowali dotychczasowe inwestycje w infrastrukturę sportowo-rekreacyjną. Ostatnie dobre wyniki zespołu seniorów oraz jasna deklaracja zarządu o awansie nie mogła przejść bez echa.

W tej chwili znalazłem odzew jeśli chodzi o piłkę nożną, a obiecałem to mieszkańcom, bo jednak bardzo duża rzesza ludzi czeka na to, żeby był sukces sportowy w piłce nożnej. Będziemy wytyczali plan, żeby w ciągu trzech lat w Kaliszu była pierwsza liga z konkretnym wsparciem Miasta, ale na takiej zasadzie bardziej rynkowej czyli: jest awans, są pieniądze, jest kolejny awans, są kolejne pieniądze. Chcemy podpisać list intencyjny z klubem i wystąpić do Rady Miasta z konkretnym projektem zabezpieczenia finansowego. Jeśli wchodzimy do drugiej ligi to klub dostaje konkretne pieniądze w ramach promocji poprzez sport. Co byśmy nie mówili i jak nie gratulowali innym dyscyplinom sportu najwięcej ludzi interesuje się piłka nożną i Kalisz też powinien tutaj być obecny. – powiedział Grzegorz Sapiński.

Włodarz miasta zaznaczył również, że jego zdaniem Miasto Kalisz z kolejnych awansów KKS-u będzie czerpać spore korzyści – Moim zdaniem miastu będzie się to bardzo opłacało, bo oprócz tego, że mieszkańcy będą przeżywać emocje, to jeszcze będziemy obecni w różnego rodzaju rozgłośniach i telewizjach tak jak ma to miejsce chociażby przy piłce ręcznej.

Póki co nie padła konkretna kwota, jaka ma zasilić budżet Kaliskiego Klubu Sportowego. Jak informuje włodarz naszego miasta gratyfikacje będą rosnąć wraz z kolejnymi awansami. – Musimy mówić o takich pieniądzach, które są realne dla miasta i które będą zachętą do tego, żeby przyszli do nas jeszcze dodatkowi mecenasi sportu. Myślimy o czymś takim, że skoro normalnie klub dostaje dotacje w granicach 500 tysięcy złotych, to w przypadku awansu powinien otrzymać milion. Nie może być tak, że ktoś sobie wymyśli budżet 7 czy 10 milionów i będzie to sfinansowane przez miasto. Zależy nam na tym, żeby w wyższej lidze KKS miał zabezpieczone dwa miliony złotych z budżetu, żeby były to kwoty podobne do tych, które funkcjonują w najwyższych ligach sportów halowych – zakończył Grzegorz Sapiński.